Kobieta przed badaniem mammograficznym

Mammografia – rozmowa, którą warto odbyć

Coraz częściej w rozmowach ze znajomymi słyszę: „Byłam już na swojej pierwszej mammografii”. To dla mnie sygnał, że świadomość wśród kobiet rośnie i że coraz więcej z nas traktuje profilaktykę jako naturalną część dbania o siebie. Niestety, nadal zdarza się, że ktoś mówi: „Po co mam robić to badanie? Nic mi nie dolega, jestem zdrowa”.
Jako onkolog wiem jednak, jak zgubne może być takie myślenie. Właśnie dlatego, że rak piersi przez długi czas nie daje objawów, mammografia ma ogromne znaczenie.

Rak piersi – choroba, która nie boli

Rak piersi to najczęściej rozpoznawany nowotwór u kobiet w Polsce. Wiemy też, że ryzyko zachorowania rośnie wraz z wiekiem – szczególnie od 45. roku życia. Problem w tym, że na początku choroba zwykle rozwija się po cichu. Nie boli, nie zmienia wyraźnie wyglądu piersi, nie daje guzków, które łatwo wyczuć.

A jednak może już być obecna. I właśnie tu mammografia jest niezastąpiona. Badanie pozwala wykryć zmiany niewyczuwalne i niewidoczne gołym okiem – takie, które można wyleczyć szybko i skutecznie. Z doświadczenia wiem, że to ogromna różnica. Kobiety, u których rak został wykryty w mammografii, często przechodzą krótsze i mniej obciążające leczenie, a ich szanse na pełne wyleczenie są zdecydowanie większe.

Kiedy zacząć badania?

Każda kobieta w wieku 45–74 lata może korzystać z mammografii w ramach programu przesiewowego co 2 lata, bezpłatnie i bez skierowania.
To bardzo proste – wystarczy zgłosić się z dowodem osobistym do jednej z pracowni mammograficznych. Nie ma potrzeby umawiania wizyty u lekarza rodzinnego ani zbierania dodatkowych dokumentów. Zapisać się można np. przez IKP.

To rozwiązanie stworzone właśnie po to, aby jak najwięcej kobiet mogło badać się regularnie, bez zbędnych barier i formalności.

Jak wygląda badanie?

Mammografia polega na wykonaniu zdjęć rentgenowskich piersi. Każda pierś jest na chwilę uciskana między dwiema płytkami aparatu – można odczuć chwilowy dyskomfort, ale trwa on zaledwie kilkanaście sekund. Większość kobiet określa je jako lekki dyskomfort, a nie ból.
Cała procedura trwa tylko kilka minut.

Często pojawia się pytanie o promieniowanie. Dawka, jaką otrzymuje się podczas mammografii, jest bardzo niska – znacznie niższa niż w wielu innych badaniach radiologicznych. Z punktu widzenia bezpieczeństwa nie ma się czego obawiać, a korzyści wynikające z badania zdecydowanie przewyższają ewentualne ryzyko.

A co jeśli w rodzinie były zachorowania?

Kobiety, w których rodzinie występował rak piersi lub jajnika (na przykład u mamy, siostry czy babci), powinny porozmawiać z lekarzem o rytmie badań. W takich sytuacjach czasem rekomenduje się mammografię już przed 40. rokiem życia albo inne metody obrazowania, jak rezonans magnetyczny czy USG.

Ale dla większości zdrowych kobiet najlepszym i wystarczającym rozwiązaniem jest program obejmujący 45–74 lata.

Co widzę w swojej codziennej pracy

Jako lekarz mam okazję obserwować dwie grupy kobiet. Pierwsza to te, które regularnie wykonują mammografię. W ich przypadku nowotwory, jeśli się pojawiają, są wykrywane bardzo wcześnie. Leczenie trwa krócej, często udaje się uniknąć rozległych operacji i zachować pierś.

Druga grupa to kobiety, które trafiają do lekarza dopiero wtedy, gdy guz jest już wyczuwalny. Wtedy choroba bywa bardziej zaawansowana, a leczenie wymaga intensywnej chemioterapii, rozległych zabiegów chirurgicznych i długiej rekonwalescencji.
To ogromna różnica – i właśnie dlatego zawsze podkreślam, że mammografia naprawdę ratuje życie.

Dlaczego odkładamy badania?

Rozumiem, że codzienność potrafi pochłonąć – praca, dom, dzieci, obowiązki. Wiele kobiet stawia zdrowie bliskich na pierwszym miejscu, a własne odkłada „na później”. Ale to właśnie dla rodziny warto zadbać o siebie – bo zdrowa mama, córka czy siostra to fundament życia całej rodziny.

Czasem powodem unikania badań jest też lęk – przed bólem, przed diagnozą, przed samym wejściem do pracowni. Te obawy są naturalne, ale mogę zapewnić: badanie trwa chwilę, jest bezpieczne, a świadomość, że zrobiło się coś ważnego dla siebie, przynosi ogromny spokój.

Ruszaj na mammografię!

Każda z nas, gdy nadchodzi chłodna jesień, zaczyna marzyć o słońcu i planować kolejne wakacje – żeby choć na chwilę oderwać się od codzienności i ogrzać w ciepłym klimacie. Zrób więc coś dla siebie jeszcze przed tym etapem: jeśli jesteś w wieku 45–74 lata i minęły już dwa lata od poprzedniego badania, zapisz się na mammografię.

To tylko kilkanaście minut, które mogą dać Ci spokój na kolejne miesiące i lata. Dzięki temu z jeszcze większą radością spakujesz walizkę, ruszysz na wymarzoną podróż i będziesz mogła cieszyć się wakacjami – ze świadomością, że naprawdę dbasz o siebie. Bo każda z nas planuje kolejną podroż przez długie życie!

Autor: dr. Katarzyna Pogoda