Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email

Niezdrowe, niemodne, niepotrzebne. Jak skutecznie rzucić palenie?

Nie spal zdrowia!

Papierosom mówimy stanowcze „NIE”!

Wybieram niepalenie

Zdrowszy, sprawniejszy organizm, perspektywa dłuższego życia i sporo dodatkowej gotówki na koncie, którą dotąd „puszczaliśmy z dymem”. Decyzja o rzuceniu palenia to same plusy, dlatego warto podjąć ją jak najszybciej i skorzystać z pomocy ekspertów, rodziny i przyjaciół

„Rzucanie palenia jest proste! Robiłem to tysiące razy!” – powtarzał ponoć Mark Twain uśmiechając się przekornie. Jeśli nie chcemy iść w ślady autora „Przygód Tomka Sawyera” i zależy nam na tym, by skutecznie pożegnać się z nałogiem, warto przygotować się do tego procesu, korzystając z sugestii i wskazówek specjalistów.

Zanim zaplanujemy pierwszy dzień bez papierosowego dymu, zastanówmy się co skłoniło nas do podjęcia tej ważnej decyzji. Argumenty przemawiające za definitywnym rzuceniem palenia, które dla nas będą najistotniejsze, możemy zapisać w notatniku lub w telefonie. W momentach zwątpienia, kiedy pojawi się ochota, by zapalić, możemy zajrzeć do tych zapisków i przypomnieć sobie jak wiele zyskujemy eliminując z naszego życia toksyczne, nikotynowe opary. Jakie informacje, które będą dla nas źródłem inspiracji, możemy zamieścić na naszej „antypapierosowej” liście?

*Szybka regeneracja organizmu. Już 20 minut po wypaleniu ostatniego papierosa nasze ciało zaczyna stopniowo oczyszczać się z toksyn, a tętno i ciśnienie krwi się obniżają. Zaledwie po 8 godzinach zwiększa się ilość tlenu w naszej krwi, a poziom tlenku węgla maleje, a już po upływie doby zmniejsza się ryzyko zawału serca. Zaledwie po 48 godzinach od pożegnania nikotyny nos i kubki smakowe zaczynają funkcjonować prawidłowo: odzyskujemy poczucie węchu i smaku.Już po kilku tygodniach będziemy odczuwać pierwsze pozytywne efekty naszej decyzji: krążenie i  kondycja fizyczna definitywnie się poprawią, a płuca będą sprawniej pracować. Po roku nikotynowej abstynencji ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca zmniejszy się aż o połowę. Po 5 latach od rzucenia palenia spada ryzyko udaru mózgu, a po dekadzie o połowę zmniejsza się ryzyko zachorowania na raka płuca (w porównaniu do osób palących).

Możemy kolejne etapy regeneracji organizmu wychodzącego z nałogu notować w kalendarzu, by uświadomić sobie jak wiele już dokonaliśmy. Warto opisywać postępy i chwalić się za konsekwencję i wytrwałość, choćby po to, by czerpać z nich motywację do wytrwania w zdrowym. „antynikotynowym” postanowieniu.

*Mniejsze ryzyko zachorowania na jedną z niebezpiecznych chorób, na którą narażeni są palacze. W papierosowym dymie znajduje się aż kilka tysięcy związków chemicznych, m.in. aceton, kadm, piren, metanol, fenol, benzopiren, tlenek węgla, tlenek azotu, cyjanowodór, formaldehyd, a ponad 70 z tych substancji ma silne działanie rakotwórcze. W czasie palenia trafiają do płuc, a stamtąd razem z krwią są transportowane do każdego organu w ciele. Najczęściej występującym schorzeniem powodowanym przez nikotynę jest rak płuca, a aż 80 –  90% przypadków tej choroby diagnozuje się u osób palących. Ale palenie może wywołać także nowotwory złośliwe krtani, gardła, przełyku, jamy ustnej, pęcherza moczowego, nerki i trzustki. Toksyczne związki zawarte w papierosowym dymie wpływają także negatywnie na układ sercowo – naczyniowy oraz osłabiają odporność.

Te informacje mogą brzmieć dla nałogowych palaczy przerażająco, ale wystarczy opuścić to grono, by samemu sobie pomóc. Już po ok. 12 miesiącach od wypalenia ostatniego papierosa ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną serca zmniejsza się o połowę. Po kolejnym okresie bez nikotynowego dymu (po ok.  5 latach) spada ryzyko udaru mózgu.  Natomiast po 10 latach po rzuceniu palenia ryzyko zachorowania na raka płuca spada o połowę (w porównaniu do osób palących).

*Dłuższe życie. Według ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na choroby spowodowane paleniem papierosów rocznie umiera na świecie niemal 7 mln ludzi. To oznacza, że palenie nikotyny jest przyczyną większej liczby zgonów niż wypadki samochodowe, pożary, alkoholizm, AIDS, przedawkowanie narkotyków, zabójstwa i samobójstwa razem wzięte. By te niepokojące statystyki nas nie dotyczyły, warto jak najszybciej pożegnać się z nikotynowym nałogiem. Rzucenie palenia przed 40 urodzinami zmniejsza ryzyko przedwczesnej śmierci nawet o 90%.

*Empatia i troska o najbliższe nam osoby: rodzinę, przyjaciół, znajomych. Wiedza o szkodliwości palenia jest obecnie powszechna i nawet najmłodsi domownicy mają świadomość jak niebezpieczne dla zdrowia jest regularne sięganie po papierosa. Palenie papierosów nie tylko wpływa destrukcyjnie na nasz organizm i zwiększa ryzyko pojawienia się groźnej, przewlekłej choroby, ale także niepokoi i stresuje osoby z najbliższego otoczenia, które martwią się o nasze zdrowie. Poza tym zaciągając się nikotynowym dymem w towarzystwie osób niepalących narażamy je na bierne palenie, które również jest bardzo szkodliwe. Rozważając rzucenie palenia i spisując powody przemawiające za jak najszybszym podjęciem tej decyzji, pomyślmy także o zdrowiu i komforcie psychicznym naszych dzieci, partnerów, rodziców czy przyjaciół. Nasz rozbrat z papierosami sprawi, że bliscy odetchną z ulgą i z chęcią pomogą nam wytrwać w realizacji tego ważnego postanowienia.

*Oszczędności. Dla niektórych palaczy silnym argumentem przemawiającym za rzuceniem papierosów będzie aspekt ekonomiczny. Według danych CBOS w naszym kraju nałogowo pali około 26% dorosłych osób, a przeciętny amator nikotynowego dymu wydaje na papierosy około 230 zł miesięcznie, czyli 2,8 tysięcy rocznie. To oznacza, że jako społeczeństwo w ciągu 12 miesięcy „puszczamy z dymem” około 28 miliardów złotych. Zamiast samodzielnie finansować utratę zdrowia i przyczyniać się do mnożenia zysków koncernów tytoniowych, warto zastanowić się ile zaoszczędzimy rzucając palenie i na jaki cel przeznaczymy uzyskane w ten sposób fundusze.

Skoro przygotowaliśmy już merytoryczny fundament naszej „antynikotynowej misji” i wiemy  dlaczego chcemy przestać palić, możemy skupić się na aspektach technicznych, czyli metodach i sugestiach, które ułatwią nam rezygnację z papierosów.

Co pomoże nam skutecznie odstawić nikotynę i być konsekwentnym?

*Na początek warto pozbyć się papierosów, zapalniczek i popielniczek. Kolejny krok to określenie sytuacji, w których najczęściej zaciągaliśmy się papierosowym dymem: odpoczynek przy kawie, przeglądanie gazety lub informacji na portalach internetowych, rozmowa telefoniczna z przyjacielem. Każdemu palaczowi sięganie po papierosa może kojarzyć się z innymi okolicznościami. Jeśli je wskażemy i nazwiemy, będzie łatwiej się przygotować do momentów, w których pojawi się chęć zapalenia. W pierwszych dniach po rzuceniu nałogu taka myśl będzie gościć w naszej głowie bardzo często, bo co 2-3 minuty. W takiej sytuacji trzeba koniecznie przekierować uwagę i zamiast po papierosa sięgnąć np.: po zdrową przekąskę (pokrojone warzywa, orzechy, pestki dyni, suszone owoce), wykałaczkę, która zastąpi moment wkładania papierosa do ust, ewentualnie piłeczkę antystresową czy długopis, żeby zająć czymś ręce. Jeżeli palenie kojarzy się z konkretnym miejscem, można spróbować je omijać. Gdy nie jest to możliwe, bo dotąd najczęściej sięgaliśmy po papierosa we własnym salonie lub na balkonie, można rozważyć przearanżowanie przestrzeni: przemeblowanie pokoju lub posadzenie nowych kwiatów na tarasie.

*Nałóg zajmował dotąd sporo czasu, więc planując usunięcie papierosów z naszego życia trzeba zastanowić się w jaki sposób zagospodarujemy odzyskane minuty i godziny. Można zafundować sobie nowe hobby, które dodatkowo zajmie nasze myśli i pozwoli skoncentrować się na czymś innym niż ogromna chęć zapalenia. Dobrym rozwiązaniem będzie regularna aktywność fizyczna, która sprawia nam przyjemność. Nawet 5 minut ćwiczeń może skutecznie zmniejszyć ochotę na papierosa.

*Rozstanie z nałogiem może ułatwić nikotynowa terapia zastępcza. Kilka dni przed terminem, w którym planujemy rzucenie palenia warto zaplanować wizytę u lekarza rodzinnego i poprosić o sugestię, które plastry, gumy do żucia czy tabletki zawierające niewielkie ilości nikotyny pomogą nam odstawić papierosy. Musimy być świadomi faktu, że rezygnacja z nikotyny może sprawić, że będziemy rozdrażnieni, poirytowani, zdekoncentrowani, smutni czy spięci. To naturalna reakcja układu nerwowego na odstawienie toksycznej substancji, od której był uzależniony. Aby nasz organizm powrócił do naturalnego zarządzania emocjami, potrzeba czasu, najczęściej kilku tygodni, więc musimy uzbroić się w cierpliwość. Można w tym okresie wspomóc się również łagodnymi środkami uspokajającymi, na przykład preparatami ziołowymi. Odpowiedź organizmu na brak nikotyny, to kwestia bardzo indywidualna. Nie jest wykluczone, że nadmierna nerwowość i huśtawka nastrojów nie będą nam doskwierać.

*Profesjonalne wsparcie doświadczonych i życzliwych ekspertów. Jeśli dojrzewa w nas myśl, by rzucić palenie, ale nie wiemy jak przygotować się do tego procesu, warto skorzystać z fachowej pomocy. Można na przykład wykręcić numer 801 108 108 i połączyć się ze specjalistą z Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym. Osoba, która odbierze telefon doskonale rozumie z jakim wyzwaniem musimy się zmierzyć i ile wysiłku trzeba włożyć w jego realizację. W trakcie rozmowy pomoże nam opracować skrojony na miarę naszych możliwości i potrzeb indywidualny plan rozstania się z nałogiem. W czasie konsultacji możemy dowiedzieć się w jaki sposób zmobilizować się do osiągnięcia celu i jakie pozytywne zmiany nastąpią w naszym życiu po rzuceniu papierosów. Przydatne informacje i wskazówki, zarówno dla palaczy jak i ich bliskich, znajdują się także na stronie internetowej http://jakrzucicpalenie.pl/

Podejmując ważne życiowe decyzje często zastanawiamy się ile zyskamy i jak wiele możemy stracić wybierając konkretne rozwiązanie. Rezygnacja z papierosów to same pozytywy: oszczędzamy zdrowie i pieniądze, zmniejszamy ryzyko zachorowania na groźne, często śmiertelne choroby i uspokajamy kochających nas ludzi, którzy słusznie martwili się o stan naszego zdrowia. Warto wziąć sobie do serca te argumenty, jeśli nadal mamy wątpliwości, czy to dobry moment, by powiedzieć nikotynie „żegnaj”.